
Zauważyłem, że ostatnio panuje moda na netbooki. Są lżejsze i mniejsze od laptopów, służą generalnie tylko i wyłącznie do sprawdzania poczty, konta bankowego. Firma Kimpro wymyśliła, że można stworzyć netbooka w zabawce Ferrari.

Zauważyłem, że ostatnio panuje moda na netbooki. Są lżejsze i mniejsze od laptopów, służą generalnie tylko i wyłącznie do sprawdzania poczty, konta bankowego. Firma Kimpro wymyśliła, że można stworzyć netbooka w zabawce Ferrari.

Nie sugerujcie się zdjęciem. Przedstawia ono wprawdzie następcę F430, ale podczas zimowych testów, które odbyły się jakiś czas temu. Dzisiaj mamy dla Was świeży film, F450 zostało bowiem przyłapane na torze wyścigowym.

To, że Ferrari F430 świetnie trzyma się drogi i jest niewiarygodnie szybkie i piękne jest chyba powszechnie znane. To, że kiedy Polak chce się wyszaleć lubi powyprzedzać trochę samochodów i jechać na krawędzi ryzyka też. Dodajmy do siebie oba składniki, co nam powstanie? Obejrzyjcie film.

Włoskiej marce możemy uczciwie zarzucić ciągłą odmienność stylizacyjną, która podyktowana jest jednak wpasowaniem auta w odpowiedni segment samochodów sportowych. Mamy więc szybkie i bezkompromisowe Enzo, szybkie i wygodne F430, lanserską Californię i kilka innych różniących się od siebie modeli.

Pamiętacie poprzedni super garaż? Tę wysuwaną z podjazdu podstawkę na 4 Lamborghini? Zapomnijcie o tym. Dzisiaj pokazujemy Wam coś jeszcze bardziej perwersyjnego, coś po czym każdy z Was pobiegnie czym prędzej do najbliższej kolektury i kupi kupony dużego lotka za całą swoją pensję.